Jesień to najwyższy czas przypomnieć sobie o tym, co nas rozgrzeje i rozgrzewać będzie także zimą i wczesną wiosną - o grzańcu!

To gorący napój zrobiony zazwyczaj na bazie napoju alkoholowego - choć można użyć też piwa - który podgrzewamy z aromatycznymi przyprawami. Podstawowym napojem jest najczęściej wino, bo ciepło pozwala na wykorzystanie jego zapachowego bogactwa, choć spotkamy także grzańce na bazie piwa czy też domieszki z wódką, rumem czy whisky.

Grzaniec to tradycyjny napój znany od wieków w Europie. Do dziś najbardziej chyba największą popularnością grzaniec cieszy się w krajach skandynawskich oraz niemieckojęzycznych. W Danii i Norwegii nosi nazwę gløgg, w Estonii i Finlandii - glögi, w Islandii i Szwecji - glögg, a w Niemczech i Austrii - Glühwein. We Francji to Vin Chaud, a we włoskich Alpach to Vin Brulé. Zazwyczaj grzańca pija się w okresie adwentu i Bożego Narodzenia. Nie ma żadnego jarmarku świątecznego bez tego napoju. Najstarsze przepisy w polskim piśmiennictwie pochodzą od doktora-zielarza Marcina z Urzędowa, żyjącego w XVI wieku. Dziś w Polsce już chyba na każdym jarmarku w chłodny dzień można znaleźć budkę z tym napojem. I - uwaga, choć nie namawiamy do łamania prawa - jest to w sumie jedyny alkohol, za którego picie w miejscu publicznym straż miejska czy policja nie karze.

Które wino wybrać do grzańca?

Do grzańca możemy używać całej palety win - od wytrawnego, poprzez półsłodkie, po słodkie. Ale pamiętajmy, że część składników grzańca jest i tak słodka - pomarańcze, rodzynki czy jabłka. Dobrym wyjściem jest wybór wina półwytrawnego czy półsłodkiego - ono z reguły zawiera całkiem wystarczającą porcję słodyczy. Wybierzmy wino wolne od wad (żadnego korkowego czy z tzw. brettem) jako bazę, gdyż podgrzanie oraz odparowanie części wody spotęguje wszystkie ewentualne mankamenty. Nie łudźmy się np., że zapach korkowego wina stłumimy garścią goździków czy podwójną dawką cynamonu czy kardamonu.

Czerwone czy białe? Większość grzańców, z którymi się zetkniecie, jest zrobiona na bazie czerwonego wina. Nie znaczy to, że nie ma grzańców na białym winie. W północnych Niemczech przyrządza się ten napój na bardzo kwasowych winach z dodatkiem jabłek, cynamonu, imbiru. Ci, którzy tego próbowali mówią, że to pyszna "szarlotka w płynie na ciepło". Regułą grzańca jest to, by nie używać wina "cienkiego", lekkiego, tylko wybierać te zdecydowanym kolorze, większym "ciele". Warto zwrócić uwagę, że czerwone wino zawiera większy ładunek substancji aromatycznych - charakterystycznych nut zapachowych, które będą przebijać przez aromat przypraw.

Jakich przypraw używać do grzanego wina?

No właśnie - w zasadzie nie ma kanonicznego i jedynego przepisu na "grzańca". Najbardziej popularne są przyprawy bardzo intensywne, o działaniu rozgrzewającym, nutami zapachowymi przywodzące na myśl pierniki. Stąd goździki, cynamon, kardamon, imbir, gałka muszkatołowa. Do wina dodaje się także skórki cytryny, pomarańczy lub całe jej ćwiartki, wanilię, anyż, rodzynki i jako substancje dosładzające - miód, cukier, kawałki kandyzowanych owoców.

Zalety grzanego wina

Poza tym, że kubek gorącego grzańca rozgrzewa nam dłonie, podczas gdy stopy idą po chrupiącym śniegu, napój ten ma wiele innych zalet. Alkohol działa na naczynia krwionośne rozszerzająco - sprawia, że krew szybciej dociera do warstw najbardziej narażonych na zmarznięcie i rozgrzewa całe ciało. Kolejna zaleta - to oczyszczanie zakatarzonego nosa. To zasługa mieszanki przypraw zawierających olejki eteryczne działające świetnie na nasz organ powonienia. Nie do pominięcia są także inne zalety zawarte w przyprawach - np. olejek goździkowy wspomaga metabolizm, działa przeciwzapalnie, ogranicza skoki cukru we krwi, jest łagodnym afrodyzjakiem. Imbir łagodzi mdłości, bóle miesiączkowe, ułatwia trawienie, działa przeciwzakrzepowo. Kardamon pomaga na kaszel i katar, rozgrzewa, pomaga na bóle żołądka. Zawarte w oleju cynamonowym substancje zmniejszają zawartość cukru we krwi i zwiększają poziom insuliny, działają rozkurczowo na mięśnie, obniżając poziom stresu.

Przepis na grzane wino

Jeśli nie mamy warunków do zrobienia grzańca samemu, możemy sięgnąć po gotowe napoje - np. Grzaniec Galicyjski czy glögg obecny w stałej ofercie pewnej sieci sklepów meblowych. Ale przykładowy przepis na grzańca jest bardzo prosty.

Składniki:

  • Butelka czerwonego wina

  • Pomarańcza

  • Gwiazdka anyżu

  • Kilkanaście goździków

  • 4 kawałki kory cynamonu

  • Kardamon mielony

  • 10 cienkich plasterków korzenia imbiru

Opcjonalnie: pół szklanki rodzynek, miód

Do garnka wlewamy wino i podgrzewamy na małym ogniu, nie dopuszczając do zagotowania. Z pomarańczy wykrawamy skórkę w cienkie zawijasy. Wrzucamy je do rozgrzewającego się wina i dorzucamy dwie kory cynamonu, pół łyżeczki kardamonu mielonego, plasterki imbiru, gwiazdkę anyżu. Podgrzewamy ok. 20 minut, upewniając się, że wino jest gorące, ale nie zawrzało. Możemy opcjonalnie dodać miodu do smaku lub rodzynek. Gdy wino jeszcze się grzeje, pomarańczę dzielimy na cząstki, nadziewamy goździkami (np. po 3 na cząstkę) i umieszczamy na dnie szklanki lub kubka. Odcedzamy sitkiem skórki pomarańczy, kawałeczki cynamonu i imbiru (oraz ewentualne rodzynki - możemy je rozdzielić na kubeczki do zjedzenia). Zalewamy kubki lub szklanki gorącą zawartością garnka, wkładamy po kawałku kory cynamonu, czekamy kilka minut aż "puszczą" cząstki pomarańczy z goździkami.

Grzaniec bezalkoholowy

Jeśli z różnych względów nie możemy zrobić grzańca na bazie alkoholu, możemy zastosować wino bezalkoholowe. Można także użyć soku wiśniowego lub jabłkowego zmieszanego pół na pół z mocną, długo parzoną owocową herbatą (np. hibiskusa), która doda trochę taniczności.